Rejsy

Rejs WL01


2470 PLN

2600 PLN

Z zachodu na wschód

  • Termin: 13.04.2024 - 20.04.2024
  • Ilość dni: 7
  • Staż: około 60-90 h stażu morskiego
  • Miejsca wolne: 7
  • Miejsca zarezerwowane: 0
  • Miejsca zajęte: 1
(Szczecin) Breege Glowe Bornholm Władysławowo Gdańsk

ELASTYCZNE ZASADY REZERWACJI

Chcemy dać Uczestnikom naszych rejsów 100% elastyczności i pełną gwarancję bezpieczeństwa wpłaconych na rejs pieniędzy. Tak, aby rezerwacja miejsca na rejsie nie wiązała się z żadnym ryzykiem! A koszty rejsu były niezmienne.  

Oto nasza propozycja:

 Zaliczka zmniejszona do 20% ceny rejsu;
 Dopłata pozostałych 80% na 28 dni przed rozpoczęciem rejsu;
 Gwarancja niezmiennej ceny od momentu rezerwacji; 

Rezerwując nasz rejs wpłacasz jedynie drobną zaliczkę, aby zagwarantować sobie dostępność miejsca oraz niezmienną cenę. Pozostałą opłatę wpłacasz dopiero na 21 dni przed rozpoczęciem rejsu. 

Jeżeli ze względu na powrót epidemii COVID19 zamknięte będą granice, obowiązywać będzie kwarantanna po powrocie lub ograniczona będzie możliwość żeglowania - odwołamy rejs i natychmiast zwrócimy Ci wszystkie wpłacone pieniądze. 

Jeżeli natomiast przez szalejącą inflację będziemy zmuszeni do podniesienia ceny rejsu - podwyżka nie będzie dotyczyć osób, które mają rezerwację.   

 

Plan Rejsu

To jedna z ciekawszych tras. Daje szansę na dużą ilość godzin w morzu oraz odwiedzenie absolutnie wyjątkowych miejsc.  To idealna propozycja na pierwszy rejs morski, pozwoli zakochać się w Bałtyku, sprawi, że morze na zawsze już zajmie ważne miejsce w życiu.  Morscy weterani podczas tego rejsu odkryją na  nowo miejsca znane i uwielbiane. Kolejny raz spróbują kanapki z wędzonym śledziem i upewnią się, że to jest właśnie to.  Podczas nocnych wacht poczujemy intensywniejszy smak kawy. Zobaczymy niebo łączące się z morzem  i taką ilości gwiazd, że zakręci się nam w głowie. Poczujemy, że to jest nasze miejsce na Ziemi. 

Po opuszczeniu Breege i wypłynięciu z wewnętrznych wód Rugii ruszymy na wschód. Opłyniemy słynny przylądek Arkona i skierujemy się do malutkiego porciku Glowe. To niewielka marina położona w niezwykle ciekawym miejscu. Z jednej strony otoczona morzem, z drugiej strony wewnętrznymi wodami Rugii. Po krótkim odpoczynku, gorącym prysznicu i zwiedzeniu okolicy ruszamy dalej na wschód. Tam przecież musi być jakaś cywilizacja :) Rytm wacht i noc na morzu pozwolą nam odkryć niezwykłość takiej żeglugi. Wyostrzenie zmysłów, zmęczenie, walka z własnymi słabościami, znajdą idealne połączenie z zachwytem i uczuciem szczęścia. Mieszanka doskonała. 

Na Bornholmie odpoczniemy, delektując się sielankową atmosferą miasteczka. Być może ktoś skusi się na tutejszy specjał i skosztuje wędzonego śledzia. Smakuje doskonale z kuflem zimnego piwa. 



Wybrzeże Bornholmu liczy około 100 kilometrów długości. Południowo-wschodnie wybrzeża wyspy są piaszczyste i od strony lądu przesłonięte wydmami, dalej na północ zdobią je strome granitowe klify.  W Rønne czas płynie wolniej. Kolorowe domki i sielska atmosfera udzielają się odwiedzającym. Życie miasta skupia się wokół rynku Store Torv. W środy i soboty odbywa się tu targ, na którym można kupić lokalne specjały.  Nieopodal najmniejszego domu miasta (ten z niebieskimi drzwiami) przebiega najbardziej malownicza uliczka starego Bornholmu Vimmelskaftet. Warto też zaplanować wizytę  w Muzeum Bornholmu, które posiada w swoich zbiorach bardzo interesujące eksponaty.  W pobliżu portu stoi stary budynek z charakterystycznymi kominami, który kiedyś służył jako kuźnia. Dziś,  od czasu do czasu organizowane są tutaj pokazy rzemiosła. W Rønne znajduje się też największe na wyspie centrum informacji turystycznej. Warto się tam udać i zaopatrzyć się w  broszury informacyjne, również w języku polskim.



Po opuszczeniu Bornholmu, popłyniemy dalej na wschód. Jeżeli będziemy mieli czas, możemy stanąć na kilka chwil na Christiansø.  Zapewne niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z istnienia  małego archipelagu Ertholmene, odległego 18 km od Bornholmu. W jego skład wchodzi 6 wysepek: Christiansø, Frederiksø, Osterskaer, Vesterskaer, Graesholm i Tat, przy czym tylko dwie pierwsze są zamieszkałe przez ludziNajwiększa wyspa – Christiansø – ma zaledwie 600 m długości i 400 szerokości. Miejsce to ma niesamowitą historię i jest niezwykle fascynujące. Pewien karczmarz z Christiansø  wpadł na doskonały pomysł, na serwetkach używanych w jego restauracji wdrukował swoiste FAQ  dla turystów:)

1.  Na wyspie żyje 115 osób w 50 gospodarstwach.
2.  Nie, nie można tu wynająć żadnego domu.
3.  Tak, mamy szkołę, w której 4 nauczycieli uczy 18 dzieci.
4. Nie, nie mamy własnego pastora, ale co drugą niedzielę przybywa do nas duchowny z Bornholmu i  odprawia mszę.
5. Tak, mamy lekarza, który przyjmuje codziennie przed południem przez godzinę.
6. Jako karetka pływa kuter „Elephant” („słoń”), należący do rządu duńskiego, zaś gdy trzeba przybywa do nas szpitalny śmigłowiec z Kopenhagi.
7. Tak, możemy hodować drób, ptaki i króliki, ale żadnych psów i kotów, by nie zanieczyścić wody pitnej.
8. Tak, mamy telewizję, ale anteny są ukryte pod dachami ze względu na ochronę środowiska.
9. Co robimy zimą? – To samo co ludzie na kontynencie: czytamy książki z własnej biblioteki, mamy chór i przede wszystkim aż 115 przyjaciół i znajomych do odwiedzenia. Nie jesteśmy więc samotni.
10.  Problem jest tylko w tym, że nasza młodzież w wieku 13 lat musi opuścić wyspę i kontynuować naukę mieszkając w innej części Danii w internacie.

christianso

Dalej czeka nas kilka może kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin w morzu. Po tygodniu spędzonym na jachcie, każdy będzie czuł się już jak u siebie, jak w domu. W trakcie tych dni będziemy mieli szansę poznać tajniki żeglarskiego rzemiosła, podnieść kwalifikacje i nauczyć się nowych fascynujących rzeczy. Podczas nocnych wacht zachwyci nas rozgwieżdżone niebo, które łączy się z morzem. Zjemy śniadanie z najcudowniejszym widokiem, spędzimy długie godziny na morskich opowieściach odkrywając, że bujający się pokład to właśnie to, czego potrzebujemy.  Ten rejs to idealny balans między lądem a morzem. 



Dołącz do nas. Pozwól aby Twoje marzenia stały się rzeczywistością. 



Zbiórka i rozpoczęcie kursu

Rejs rozpoczynamy zbiórką o godzinie 11:00 w Szczecinie przed dworcem PKP Szczecin Główny. Stąd przejedziemy wygodnym mikrobusem do mariny Breege na Rugii. Podróż potrwa około trzech godzin. Koszt przejazdu wliczony jest w cenę rejsu.  

Sobota to czas na zaokrętowanie, rozpakowanie swoich rzeczy osobistych i prowiantu, zapoznanie z jachtem, szkolenie żeglarskie i naukę obsługi jednostki. Wypływamy w niedzielę rano, gdyż tor podejściowy do Breege jest nieoświetlony, co uniemożliwia wyjście na noc. 

Po rejsie wracamy do Gdańska, najczęściej w piątek wieczorem. Cumujemy w Marinie Gdańsk przy ul. Szafarnia. Zakończenie rejsu i wyokrętowanie załogi odbywa się w  sobotę do godziny 09:00. Jeżeli potrzebujesz, możesz opuścić jacht wcześniej.  

 

Staż i szkolenie

Nasz rejs ma charakter stażowo-szkoleniowy. Oznacza to, że uczestnicy są załogą jachtu, pełnią wachty (również nocne) i odpowiadają za prowadzenie jednostki. To doskonała okazja do intensywnego szkolenia żeglarskiego, zdobywania doświadczenia oraz gromadzenia stażu morskiego. Rejs nie jest jednak kursem na patent. W trakcie rejsu nie prowadzimy wykładów czy zajęć z samodzielnego manewrowania jachtem na silniku. 

Jeżeli jesteś zainteresowany(a) szkoleniem żeglarskim i pogłębianiem swojej wiedzy oraz zdobyciem bezcennego doświadczenia morskiego - to rejs właśnie dla Ciebie. 

Na zakończenie, kapitan wręczy każdemu uczestnikowi opinię z rejsu morskiego. To dokument akceptowany przez PZŻ,  potwierdzający nabycie stażu. Powinniśmy wypływać około 60-90 godzin, w zależności od pogody i intensywności rejsu. Na opinii podajemy rzeczywistą liczbę godzin spędzonych na żegludze na żaglach i silniku.

 

Pyszne wyżywienie

Kubrykowe rejsy są powszechnie znane z doskonałego wyżywienia. Wiemy, jak ważne są dobre posiłki na morzu. O zaprowiantowanie jachtu nie musicie się martwić. My zajmiemy się zakupami i dostarczymy na pokład masę świeżych i pysznych produktów. Do wyboru będą świeże wędliny, nabiał, owoce i warzywa. Najróżniejsze produkty doskonałe na śniadanie i kolację. Obiady to głównie przygotowane wcześniej specjalnie dla nas dania (kotlety, gołąbki, bigos, pierogi, szaszłyki), które wystarczy odgrzać lub przysmażyć. Nie zabraknie oczywiście napojów bezalkoholowych, słodyczy i przekąsek.

Dla wegetarian zapewniamy specjalne produkty, aczkolwiek samo przygotowanie posiłków wegetariańskich leży po stronie zainteresowanych. Można oczywiście ładnie uśmiechnąć się do wachty kambuzowej. Nie jesteśmy natomiast w stanie w pełni uwzględnić wymagań diet specjalnych, takich jak wegańska, bezglutenowa, keto i inne. Jeżeli jesteś na takiej diecie, prosimy o kontakt przed rezerwacją rejsu. 

 

REJS W FORMULE ALL INCLUSIVE

Jeżeli zastanawiasz na czym polega rejs w formule All Inclusive - już wyjaśniamy. My bierzemy na siebie całość organizacji rejsu, a Ty skupiasz się na czerpaniu radości z żeglowania. :)

To my, jeszcze przed rejsem, robimy zakupy prowiantu i dostarczamy je na jacht. Przygotowujemy gotowe, domowe obiady, aby ograniczyć ilość gotowania. Dbamy o świeżą pościel i sprzątanie jachtu po rejsie. Kapitan opłaca postoje jachtu w porcie, paliwo, gaz, wodę i inne niezbędne koszty. Jeśli w trakcie rejsu zabraknie pieczywa, owoców czy innych produktów - dokupimy je w najbliższym porcie. I co najważniejsze - to wszystko wliczone jest w cenę rejsu! 

Nie zaskoczymy Cię składką do kasy jachtowej; zrzutką na paliwo - bo mało wiało; dopłatą - ponieważ marina była za droga. Nie pobieramy też od uczestników kaucji za jacht. 

Nasi uczestnicy bardzo doceniają wygodę takiego rozwiązania. 
 

Kapitan


Dominik
Socha

  • Doświadczenie:
  • Szkolenie:
  • Rozrywka:
  • Wiek: 55 lat
  • Stopień: Jachtowy Sternik Morski
  • Staż morski: 10.000 Mm
  • Doświadczenie:
  • Szkolenie:
  • Rozrywka:

Dominik dołączył do Kubryka w 2022 roku, co bardzo nas cieszy. Doskonały szkoleniowiec, pełen pasji i zaangażowania. Załogo doceniają go za profesjonalizm i zaangażowanie. 

Tak piszą o Dominiku jego kursanci

"Kapitana Sochę oceniam bardzo dobrze, jest mi trochę wstyd gdyż jego zaangażowanie w szkolenie było większe niż moje. Nie spodziewałem się tak wypełnionego zajęciami kursu. Wstawałem przed  7  kończyłem zajęcia o 23, a nawet później. Po zakończonym kursie mogę tylko zacytować Sokratesa  „wiem, że nic nie wiem” i sporo do nauki mam przed sobą, jednakże z tego powodu wybrałem szkolenie u was (wiedziałem że podejdziecie sumiennie do zadania)". Tomasz Gliściński

"Bardzo wysoko oceniam Dominika Sochę w roli kapitana i szkoleniowca. Jest to właściwa osoba na właściwym miejscu. Kompetentna i bardzo opanowana, co jest ważne dla pełnienia roli szkoleniowej". Paweł Rapacz

"W temacie szkolenia także mogę tylko podziękować za możliwość odbycia rejsu w takich warunkach. Pan Dominik był dla nas nie tylko nieocenionym źródłem wiedzy żeglarskiej oraz kulturalnej, ale także dużym wsparciem. Od rana do wieczora kształcił nas jak tylko mógł, płynnie dostosowując ilość wiedzy i sposób jej przekazania do możliwości i dyspozycji dnia załogi, a w chwilach zwątpienia zagrzewał śpiewem oraz dzielił się swoją wiedzą aktorską. Dostosowywał także program zajęć w taki sposób, abyśmy niepotrzebnie nie pracowali na deszczu, czy mieli czas na naukę własną, co było wyjątkowo cenne. Prawdopodobnie pozostaniemy po rejsie również w kontakcie prywatnym".  Tomasz Piątkowski

 

Co do Dominika Sochy to kolejny wielki plus tego kursu. Jego profesjonalizm, sposób przekazywania wiadomości, oraz zaangażowanie powodowało że czasem pomimo późnej pory chętnie słuchaliśmy tego, co Dominik chciał nam przekazać :-) Przekonaliśmy się że szanty i tawerny również nie są Dominikowi obce." Damian Wróbel

 

Zapraszamy na szkolenia i rejsy z Dominikiem. 


O sobie

Nie lubię pisać o sobie i nie umiem się reklamować. Zawsze wolałem by za mnie mówiło to co i jak robię. By mówili o mnie moi współpracownicy, uczniowie, klienci, widzowie, instruktorzy etc. Niestety czasem nie mogę tego uniknąć.

Z wykształcenia jestem polonistą, ale od zawsze raczej robiłem to, co mnie naprawdę interesuje, ergo szkołę jako miejsce pracy omijałem z daleka, wolałem pracować z ludźmi, którzy chcą coś robić. Przez długie lata pracowałem jako instruktor dykcji, emisji głosu i interpretacji wykonawczej tekstu, aktor (także śpiewający), lektor, pilot wycieczek, instruktor jazdy konnej, czasem reżyser. 

Interesuję się historią, sztuką, architekturą, literaturą, fotografią, uwielbiam podróżować (choć nienawidzę pakowania). Bardzo cenię sobie pracę z ludźmi i dla ludzi (chociaż także kocham zwierzęta). Uwielbiam ludzi z pasją, zainteresowaniami, a przy tym z poczuciem humoru i odrobiną zdrowego dystansu do siebie. Czego nie znoszę? Fanatyzmu, tępoty, chamstwa i cwaniactwa.

Moja przygoda z żeglarstwem rozpoczęła się w okolicy połowy lat 80 ubiegłego wieku (mój Boże – jak to brzmi), w harcerstwie. Żeglowanie było jedną z rzeczy o jakiej zawsze marzyłem, a że zacząłem żeglować w podobnym czasie jak jeździć konno, często śmiałem i śmieję się nadal, że jestem przedstawicielem „morskiej kawalerii”.

Miałem wielkie szczęście, przejść szkołę w COŻ PZŻ im. Andrzeja Benesza w Trzebieży (jednej z najlepszych ówczesnych szkół w Polsce), gdzie robiłem patent sternika. Tam w ciągu trzytygodniowego kursu, zmielono mnie skutecznie i ulepiono żeglarza i skippera. Z tamtych doświadczeń z wielką satysfakcją korzystam do dzisiaj.

Pływałem i pływam zarówno „po słodkim” jak i „słonym” - potrafiąc docenić walory zarówno turystyczne, jak i szkoleniowe, tych jakże odległych i przy tym jakże bliskich sobie akwenów, które łączy jedno słowo – żeglarstwo. Kiedy z przyczyn zawodowych, nie mogłem żeglować, jakiś wewnętrzny przymus gnał mnie do literatury żeglarskiej, szczególnie książek fachowych, zawsze potrzebowałem się rozwijać, poszerzać wiedzę, kiedy tylko mogłem brałem też udział w różnego rodzaju szkoleniach, żeby więcej wiedzieć i więcej umieć. Naturalną drogą, w pewnym momencie z pozycji osoby szkolonej przeszedłem na pozycję instruktora, z podstawowym założeniem uczyć skutecznie, tak jak chciałbym by mnie uczono.

Uwielbiam żeglować, ale uwielbiam też szkolić, nie przeczę czasem też dawać szkołę, kiedy to konieczne. Jestem zakochany w żeglarstwie, i morskiej kulturze, przez parę
lat prowadziłem własny zespół szantowy.

Zapraszam :)

Jacht

Bavaria Cruiser 46 (2020) - Muttland

Nazwa: Muttland
Typ: Bavaria Cruiser 46
Rocznik: 2020
Długość: 14.24 m
Szerokość: 4.35 m
Ilość kabin: 4
Ilość WC: 3
Zanurzenie: 2.10 m
Żagle: 122 m²
Silnik: 55 KM

Jeżeli chodzi o nasze jachty, to nie chodzimy na skróty. Nie uznajemy kompromisów. I oferujemy Wam to co najlepsze. W tym roku po Morzu Bałtyckim żeglujemy na jachcie Bavaria Cruiser 46 z rocznika 2020. To praktycznie nowy jacht jeszcze pachnący nowością! Ten jacht został wyróżniony prestiżową nagrodą "European Yacht of the Year" i wcale nas to nie dziwi. 

Nasza "bawarka" jest duża. 14 i pół metra długości daje masę miejsca pod pokładem i zapewnia doskonałe właściwości nautyczne. Dwie płetwy sterowe zapewniają doskonałe trzymanie kursu w przechyle. Nowoczesne rozwiązania zarówno na pokładzie jak i pod nim dają załodze bezpieczeństwo, komfort i niezwykłe żeglarskie emocje.  

Cztery dwuosobowe kabiny, trzy łazienki, przestronna i bardzo jasna messa, kambuz z dwiema lodówkami - to wszystko przemyślane i zaplanowane tak, aby zapewniać wygodę, funkcjonalność i komfort. Zapraszamy na pokład!  

 
 
Rejsy po Północnym

Wnętrze jachtu Bavaria Cruiser 46 jest zaprojektowane dla wygodnego ugoszczenia 9 osób załogi. Pod pokładem znajdują się cztery dwuosobowe kabiny, każda z płaskim łóżkiem. W kabinach są kołdry, poduszki i świeża pościel. Jacht ma cztery łazienki. W dwóch rufowych znajduje się toaleta z prysznicem. Na dziobie umieszczone są osobno toaleta na prawej burcie i prysznic na lewej burcie.  

Rejsy po Morzu Północnym


Mesa (salon) wyróżnia się przestronnością i dużą ilością światła słonecznego wpadającego przez liczne okienka. Ciekawym rozwiązaniem są rozkładane dodatkowe siedzenia przy stole, tak aby pomieścić wygodnie naraz całą załogę. Kambuz (czyli kuchnia) przypomina tą domową. Długi i szeroki kamienny blat w kształcie litery L pozwoli przygotować nawet najbardziej wymyślne posiłki. Do dyspozycji jest kuchenka gazowa z piekarnikiem, dwie lodówki (jedna otwierana od góry, a druga domowa). 

 Rejsy po Północnym


Na jachcie ukryta jest cała masa schowków, szafek, bakist, które pomieszczą nie tylko rzeczy  osobiste, ale i prowiant na cały rejs. 


Rejsy pływowe

Rejs w Chorwacji - wnętrze jachtu
 
 
 
 

Wyposażenie

  • Wyposażenie nawigacyjne: GPS w kokpicie z mapami elektronicznymi, aktualne mapy morskie, locje i przewodniki żeglarskie, dziobowy ster strumieniowy, autopilot, log, sonda, wiatromierz, radio VHF z DSC
  • Wyposażenie bezpieczeństwa: radiopława satelitarna EPIRB, radio VHF z DSC, ręczne radio VHF, automatyczna tratwa ratunkowa, automatyczne kamizelki ratunkowe z szelkami, zestaw pirotechniki, apteczka pierwszej pomocy
  • Wyposażenie hotelowe: kuchenka gazowa z piekarnikiem, dwie lodówki, dwie toalety morskie, dwa prysznice z ciepłą wodą, radio z USB, świeża pościel, sztormiaki Tribord 500 (M do XL), ogrzewanie Webasto, ogrzewanie elektryczne

Rejs morski w pierwszej klasie


Jeżeli komfort i wygoda żeglowania są dla Ciebie ważne, docenisz ten rejs. Płyniemy na nowym jachcie z rocznika 2020. A ponadto ograniczamy liczbę uczestników do 8 osób. Czyli wszyscy śpią w dwuosobowych kabinach. Tylko skipper śpi w mesie. Bo wiemy, że wygoda w trakcie rejsu też jest ważna.

 

Cena All Inclusive - dla Twojej wygody


Cena w formule All Inclusive zawiera wszystkie koszty rejsu: transfer wygodnym mikrobusem ze Szczecina do Breege, jedno miejsce na jachcie w dwuosobowej kabinie z płaskim łóżkiem, produkty na pełne i smaczne wyżywienie, napoje bezalkoholowe, opłaty portowe, paliwo i gaz, świeżą pościel, sprzątanie końcowe jachtu, możliwość korzystania ze sztormiaków Tribord 500 (rozmiary M do XL), minimalne ubezpieczenie KL 10.000 EUR i NNW 10.000 zł. Zalecamy wykupienie pakietu Premium! 
Nie stosujemy składek do kasy jachtowej, zrzutek na pokładzie, dopłat czy kaucji. Gwarantujemy niezmienność ceny rejsu. 
Gwarantujemy, że rejs odbędzie się niezależnie od liczby zgłoszonych uczestników.  
Promocja: rezerwuj pierwszy i płać mniej! Pierwsze trzy miejsca na rejsie oferujemy w obniżonej cenie. Warto rezerwować rejs jak najszybciej.

 

Informacje praktyczne


Jeżeli dopiero rozpoczynasz przygodę z żeglarstwem morskim, z pewnością przed rejsem kłębi Ci się w głowie masę pytań. Na sporo z nich staramy się odpowiedzieć w sekcji Pytania i odpowiedzi. Jeżeli zastanawiasz się jak spakować się na rejs morski - zajrzyj do naszego poradnika Jak spakować się na rejs? A może nie wiesz jak taka impreza na morzu wygląda i czy to na pewno coś dla Ciebie? Służymy odpowiedzią!

Zawsze z przyjemnością porozmawiamy o naszych rejsach. Podpowiemy, doradzimy, dobierzemy najlepszą imprezę dostosowaną do Twoich oczekiwań. Napisz lub zadzwoń do nas! Chętnie pomożemy. 

 


sprawdź szczegóły płatności